1 00:00:00,000 --> 00:00:07,560 Taśma numer 3, wywiad z panią Noemi Makower, przeprowadza Joanna Wróblewski. 2 00:00:07,560 --> 00:00:15,360 Chciałam teraz powrócić do tego, jak pani poznała pani drugiego męża. 3 00:00:15,360 --> 00:00:19,960 Pani nam właśnie opowiedziała, co pani matka uważała na ten temat, 4 00:00:19,960 --> 00:00:29,960 że pani nadal będąc mężatką, zawarła nowe stosunki z nowym mężczyzną. 5 00:00:29,960 --> 00:00:33,960 Jak na to zapatrywali się jego rodzice? 6 00:00:33,960 --> 00:00:42,960 On nie miał rodziców, ojciec zmarł w bardzo młodym wieku, nie miał 40 lat, na Groźlicy. 7 00:00:42,960 --> 00:00:50,960 Natomiast z matką był właśnie tam, u sąsiadów naszych przyjaciół, państwa jaszuńskich. 8 00:00:50,960 --> 00:00:59,960 Matka jego od początku zachowywała się w stosunku do mnie bardzo pozytywnie, 9 00:00:59,960 --> 00:01:06,960 podczas kiedy inne panie, które odwiedzały go jako lekarza, 10 00:01:06,960 --> 00:01:13,960 albo z którymi on miał kontakt jakiś, nazywała pogardliwie paniusiami. 11 00:01:13,960 --> 00:01:21,960 Także od początku miałam bardzo pozytywną z jej strony postawę, 12 00:01:21,960 --> 00:01:25,960 traktowałam je jak swoją własną córkę do końca. 13 00:01:25,960 --> 00:01:29,960 Także do chwili wywiezienia jej. 14 00:01:29,960 --> 00:01:34,960 Opowiadała nam pani przed tym, jak pani z matką przeniosły się do getta. 15 00:01:34,960 --> 00:01:42,960 Czy w tym samym okresie rodzina, znaczy drugi mąż z matką również przenieśli się do getta 16 00:01:42,960 --> 00:01:44,960 i czy mieszkaliście razem? 17 00:01:44,960 --> 00:01:55,960 Musieliśmy się wszyscy przenieść do 15 listopada 40 roku, to była ostatnia chwila. 18 00:01:55,960 --> 00:02:04,960 Myśmy się przenieśli w ostatnim terminie, przy czym ja znalazłam mieszkanie blisko tego poprzedniego, 19 00:02:04,960 --> 00:02:12,960 tego w którym całe życie przebywałam dotychczasowe, mianowicie na Elektoralnej 28. 20 00:02:12,960 --> 00:02:17,960 To było blisko tego domu mego dziadka na Chłodnej. 21 00:02:17,960 --> 00:02:26,960 Natomiast Maniek Makower znalazł mieszkanie na ulicy Żelaznej. 22 00:02:26,960 --> 00:02:31,960 Tam się wprowadził razem z matką i z państwem Jaszuickim. 23 00:02:31,960 --> 00:02:35,960 To znaczy, że w dalszym ciągu te kontakty były bardzo bliskie. 24 00:02:35,960 --> 00:02:42,960 A dlatego bliskie, jeszcze dlatego, że pan Jaszuicki bardzo źle widział. 25 00:02:42,960 --> 00:02:55,960 Oczami jego były oczy Mańka, a przedtem oczy jego syna, który w owym czasie był we Lwowie. 26 00:02:55,960 --> 00:03:07,960 I jego synowej, która oni później wrócili do Warszawy, do getta. 27 00:03:07,960 --> 00:03:18,960 To właściwie byłoby odpowiedź na to pytanie dotyczące stosunku jego matki do mnie. 28 00:03:18,960 --> 00:03:24,960 To musiałabym wybiegać dalej w przyszłość, żeby o tym mówić. 29 00:03:24,960 --> 00:03:30,960 A jak to będzie w innym miejscu, dalej będę miał okazję, żeby to dopełnić. 30 00:03:30,960 --> 00:03:35,960 Z tego co rozumiem w getcie pracowaliście w tym samym szpitalu. 31 00:03:35,960 --> 00:03:41,960 W szpitalu czyste, ale budynek był gdzie indziej. 32 00:03:41,960 --> 00:03:50,960 Mój szpital był na Lesznie 1, w budynku byłego monopolu spirytusowego na pierwszym piętrze. 33 00:03:50,960 --> 00:03:57,960 I wszystkie szpitale chirurgiczne, oddziały chirurgiczne z czystego były w tym szpitalu. 34 00:03:57,960 --> 00:04:04,960 Natomiast mojego przyszłego męża szpital był na Lesznie pod 40. 35 00:04:04,960 --> 00:04:11,960 On był ordynatorem oddziału wewnętrznego, a później oddziału zakaźnego. 36 00:04:11,960 --> 00:04:20,960 Bo tam ten wewnętrzny się właśnie przekształcił w zakaźny, w związku z tyfusem plamistym, z tyfusem żuszym i tak dalej. 37 00:04:20,960 --> 00:04:25,960 Kto prowadził nadzór nad szpitalem w getcie? 38 00:04:25,960 --> 00:04:38,960 Nad szpitalnictwem w getcie nadzór prowadził Wydział Szpitalny Gminy Żydowskiej, którego szefem był doktor Milejkowski. 39 00:04:38,960 --> 00:04:45,960 Bardzo znany lekarz, dermatolog z Warszawy. 40 00:04:45,960 --> 00:04:48,960 Czy miała z nim pani osobiste kontakty? Czy znała go pani? 41 00:04:48,960 --> 00:04:54,960 Znaczy raczej mój mąż miał kontakty, bo ja z gminą nie miałam dużych kontaktów. 42 00:04:54,960 --> 00:05:06,960 Moje życie wypełniała praca w szpitalu i pacjenci poza szpitalem jako ten, powiedzmy, uzupełnienie mojego ubogiego budżetu. 43 00:05:06,960 --> 00:05:14,960 Bo przecież ta praca w gminie, w szpitalu, to znaczy w gminie, nie dawała możliwości przeżycia. 44 00:05:14,960 --> 00:05:24,960 Musieliśmy ją uzupełnić pracą, prywatnych jakieś wizyt czy opatrunków, które miałam ciągle. 45 00:05:24,960 --> 00:05:27,960 Ile płacono wam, jak pracowaliście? 46 00:05:27,960 --> 00:05:35,960 Ja tego nie pamiętam. To są w ogóle nieprzewyczalne pieniądze, także to trudno mi wspamiętać. 47 00:05:35,960 --> 00:05:42,960 Wiem, że mój mąż zarabiał dobrze, dlatego że miał bardzo dużo wizyt prywatnych. 48 00:05:42,960 --> 00:05:48,960 On miał duże powodzenie jako lekarz internista już w Łodzi. 49 00:05:48,960 --> 00:05:55,960 Jego pacjenci byli teraz na wysokich stanowiskach w milicji żydowskiej, w policji żydowskiej. 50 00:05:55,960 --> 00:06:08,960 Z tego powodu on dostał czapkę policyjną i był lekarzem gminy żydowskiej, 51 00:06:08,960 --> 00:06:17,960 Policji Żydowskiej, SP, Służba Porządkowa i oprócz tego miał wizyty prywatne. 52 00:06:17,960 --> 00:06:22,960 Dzięki tej czapce udało mu się wiele ludzi uratować. 53 00:06:22,960 --> 00:06:29,960 No i widział z bliska rozmaite rzeczy na mu szlaku, ale rodziny swojej nie mógł uratować. 54 00:06:29,960 --> 00:06:39,960 Do takiej chwili się o to wykańczał po prostu. Męczył, miał wyrzuty sumienia, że nie poszedł z nimi do wagonów. 55 00:06:39,960 --> 00:06:42,960 To o tym będę mówić potem troszeczkę. 56 00:06:42,960 --> 00:06:50,960 Wśród ludzi, których leczył, czy pamięta pani jakieś nazwiska? 57 00:06:50,960 --> 00:07:03,960 Piotr Gliński to był człowiek o wysokiej szarży, nie pamiętam dokładnie jakiej, 58 00:07:03,960 --> 00:07:16,960 który miał kontakt, który był zobligowany do kontaktu pomiędzy gminą a Wefelstelle. 59 00:07:16,960 --> 00:07:26,960 Wefelstelle to jest ta niemiecka placówka, która była na Żelaznej 103, która przeprowadzała wysiedlenie. 60 00:07:26,960 --> 00:07:34,960 I on się przyczynił między innymi do naszego uwolnienia po nieudanym ucieczce, o czym też będę mówić później. 61 00:07:34,960 --> 00:07:49,960 Nazwisko Czapińskiego pamiętam, jeżeli chodzi o innych pracowników policyjnych, 62 00:07:49,960 --> 00:08:04,960 to jest ten zamordowany później, ten, który przyjął Ciankai, ten pułkownik wychrzczony, 63 00:08:04,960 --> 00:08:13,960 który był aresztowany w Warszawie Aryjskiej za to, że jakieś futro chciał sprzedać, 64 00:08:13,960 --> 00:08:24,960 jakieś głupstwo szeryńskie i jego wypuszczono z tego więzienia i kazano nadzorować milicję żydowską, 65 00:08:24,960 --> 00:08:30,960 temu pułkownikowi szeryńskiemu. Czy powiedzieć coś o nim więcej? 66 00:08:30,960 --> 00:08:38,960 To potem powrócimy do niego. Chciałam się jeszcze spytać, jakie były kontakty lekarzy żydowskich z Niemcami w getcie? 67 00:08:38,960 --> 00:08:41,960 Czy w ogóle miała Pani jakiś kontakt z Niemcami? 68 00:08:41,960 --> 00:08:54,960 Kontaktów zasadniczo nie było, tylko oficjalne kontakty, które polegały na tym, 69 00:08:54,960 --> 00:09:01,960 że Niemcy wzywali na przykład Czerniakowa jako szefa gminy żydowskiej, 70 00:09:01,960 --> 00:09:09,960 wzywali go, żeby mu obwieścić takie czy inne zarządzenie, na przykład zarządzenie o wysiedleniu. 71 00:09:09,960 --> 00:09:22,960 Też, prawda, Czerniakow dowiedział się o tym od Niemców i jak zaczęło się wysiedlenie w '40 roku, 72 00:09:22,960 --> 00:09:34,960 w październiku, 15 października, to on się o tym dowiedział i 16 października popełnił samobójstwo. 73 00:09:34,960 --> 00:09:46,960 Powstanie getta było w październiku, a wysiedlenie było w '40 roku. 74 00:09:46,960 --> 00:09:53,960 I on się dowiedział o tym właśnie w '40 roku, na samym początku, 75 00:09:53,960 --> 00:10:03,960 bo było wielkie obwieszczenie niemieckie o tym, że nieproduktywną ludność getta wysiedla się na inne tereny, 76 00:10:03,960 --> 00:10:13,960 gdzie będą mogli pracować i miał być podpis, oni chcieli, żeby Czerniakow to podpisał. 77 00:10:13,960 --> 00:10:22,960 Czerniakow się nie zgodził na to i następnego dnia znaleźli go martwego w jego gabinecie w gminie. 78 00:10:22,960 --> 00:10:28,960 Niedobrze się stało, chociaż to był bardzo szlachetny, bardzo porządny człowiek. 79 00:10:28,960 --> 00:10:30,960 Czy Pani go znała? 80 00:10:30,960 --> 00:10:34,960 Nie, może widziałam kiedyś, ale znaczy nie. 81 00:10:34,960 --> 00:10:50,960 Mój mąż go dobrze znał i popełnił samobójstwo, bo nie przewidywał jaki będzie rozmiar tego wysiedlenia 82 00:10:50,960 --> 00:10:54,960 i nie chciał w tym brać udziału. 83 00:10:54,960 --> 00:11:03,960 Jak Pani dowiedziała się o tym, że będzie wysiedlenie? Kto Pani przyniósł tę wiadomość? 84 00:11:03,960 --> 00:11:13,960 Myśmy wtedy byli w jednym z naszych mieszkań, bo ciągle nas przenosili z jednego mieszkania do drugiego, 85 00:11:13,960 --> 00:11:23,960 bo ograniczali getto, zmniejszali getto. 86 00:11:23,960 --> 00:11:34,960 Dowiedziałam się o wysiedleniu, tak jak wszyscy, bo były plakaty rozwieszone w całym getcie, 87 00:11:34,960 --> 00:11:47,960 plakaty podpisane przez komisarycznego jakiegoś tam przygodnego milicjanta czy policjanta żydowskiego. 88 00:11:47,960 --> 00:11:54,960 Czerniakow tego nie chciał podpisać i dlatego między innymi się zawiół. 89 00:11:54,960 --> 00:12:04,960 I w ten sposób po jego samobójstwie gmina żydowska została bez kierownictwa, 90 00:12:04,960 --> 00:12:12,960 bo ci wszyscy ludzie, którzy potem nastąpili, w żadnym sensie się nie mogli dorównać jemu. 91 00:12:12,960 --> 00:12:20,960 Radni gminy żydowskich to byli wszystko kamienicznicy, bardzo bogaci Żydzi. 92 00:12:20,960 --> 00:12:30,960 I z tego powodu między innymi mieli mało zrozumienia dla biedoty żydowskiej. 93 00:12:30,960 --> 00:12:39,960 Były bardzo nędzne przydziały żywnościowe, które gmina musiała wydawać Żydom. 94 00:12:39,960 --> 00:12:49,960 Na te przydziały składał się czarny chleb, dziennie około 150 gramów, trochę cukru. 95 00:12:49,960 --> 00:13:00,960 Od czasu do czasu, bardzo rzadko, jarzyny, kartofle też rzadko, ale przydziały były od czasu do czasu. 96 00:13:00,960 --> 00:13:07,960 Życie w getcie zaczęło się powoli organizować. 97 00:13:07,960 --> 00:13:23,960 Zjawili się ryksiarze, to znaczy ludzie konie, którzy pracowali ponad siły i wozili ludzi innych za pieniądze. 98 00:13:23,960 --> 00:13:28,960 Mój mąż na przykład mówił, znaczy ja już go nazywam mężem, 99 00:13:28,960 --> 00:13:35,960 mówił, że nie chce korzystać z ich usług, bo nie może patrzeć na to jak to się odbywa. 100 00:13:35,960 --> 00:13:45,960 Niemniej po tym jak miał następnie tyfus, to musiał od czasu do czasu z tych usług korzystać. 101 00:13:45,960 --> 00:13:55,960 Mówię o przydziałach, potem przyszedł taki przedstawiciel niemieckich władz na getto, 102 00:13:55,960 --> 00:14:08,960 nazywał się Auschwitz, zdaje się, który doprowadził do tego, 103 00:14:08,960 --> 00:14:15,960 że gmina żydowska wydawała 120 tysięcy zupek dla biedaków. 104 00:14:15,960 --> 00:14:26,960 Te zupki były bardzo mało kaloryczne, bardzo właściwie woda i źle rozgotowana kasza w tym wszystkim, 105 00:14:26,960 --> 00:14:28,960 ale zawsze coś było. 106 00:14:28,960 --> 00:14:35,960 Potem zorganizowano również zupy dla inteligencji, które były lepsze i droższe. 107 00:14:35,960 --> 00:14:47,960 Ale żeby dostać zupy dla inteligencji trzeba było w gminie stać w kolejce i mieć protekcję. 108 00:14:47,960 --> 00:14:56,960 Wobec tego, że 24 radnych było, to ludzie sądzili, że protekcja do jakiegoś radnego już im da efekt pozytywny. 109 00:14:56,960 --> 00:15:05,960 Tymczasem ci radni między sobą się nie żyli dobrze, sprzeczali, także protekcja do rabina X 110 00:15:05,960 --> 00:15:10,960 mogła być ujemną protekcją do rabina Y na przykład. 111 00:15:10,960 --> 00:15:16,960 Ale te zupki dla inteligencji były wyżej płatne, ale były lepsze. 112 00:15:16,960 --> 00:15:28,960 Potem w domu, w każdym domu, który był w Bielsie, organizowało się jedzenie dla biedoty na początku. 113 00:15:28,960 --> 00:15:40,960 Potem każdy dom, może nie każdy, ale większość, usiłowała tych swoich biednych spłacić, no bo to było obciążenie. 114 00:15:40,960 --> 00:15:43,960 Jak to robiono? 115 00:15:43,960 --> 00:15:52,960 Jakieś mieszkanie w innym domu, przynajmniej ja taką jedną rodzinę pamiętam. 116 00:15:52,960 --> 00:16:05,960 Jednocześnie, prawie jednocześnie, niecałkowicie, zjawiło się, 117 00:16:05,960 --> 00:16:19,960 trzeba jeszcze powiedzieć dodatkowo, że getto warszawskie było drugim co do wielkości miastem w generalnej gubernii po Warszawie. 118 00:16:19,960 --> 00:16:23,960 To jest też bardzo istotne i ważne. 119 00:16:23,960 --> 00:16:26,960 Czy ktoś z Pani rodziny też mieszkał w getcie? 120 00:16:26,960 --> 00:16:27,960 Proszę? 121 00:16:27,960 --> 00:16:29,960 Czy ktoś z Pani rodziny mieszkał w getcie? 122 00:16:29,960 --> 00:16:40,960 Cała rodzina, tylko nie w getcie gminnym, ale częściowo w getcie, w którym były szopy, w getcie szopowym. 123 00:16:40,960 --> 00:16:45,960 Część mieszkała w getcie szopowym, a część w getcie gminnym. 124 00:16:45,960 --> 00:16:56,960 Przy czym 48 czy 50 osób, prawie 52 osób mojej rodziny zginęło. 125 00:16:56,960 --> 00:17:15,960 Wszyscy zginęli przy różnych wysiedleniach, a uratował się, z mojej rodziny nie uratował się nikt, wszyscy zginęli. 126 00:17:15,960 --> 00:17:24,960 Tak, uratowała się moja najbliższa kuzynka, Cytrynikowa. 127 00:17:24,960 --> 00:17:33,960 To jest o tyle ważne, że to dotyczy takiej instytucji, która się nazywa Hotel Polski. 128 00:17:33,960 --> 00:17:57,960 Niemcy wprowadzili bardzo wyrafinowaną akcję, mianowicie rozprzestrzenili pogłoskę, że Żydzi, którzy dobrze zapłacą, dostaną się do tego hotelu polskiego, a stamtąd na zachód. 129 00:17:57,960 --> 00:18:13,960 Więc moja kuzynka, która bardzo szybko się zdecydowała, rzeczywiście wyjechała na zachód razem z tą pierwszą partią Żydów, 130 00:18:13,960 --> 00:18:23,960 którzy przysyłali fantastyczne karty z zakodu, wiadomości, że są na wolności, w jakimś obozie, ale na wolności. 131 00:18:23,960 --> 00:18:43,960 To była wyrafinowana akcja niemiecka, chodziło o te duże kosztowności, które trzeba było im dać, ale uratowała się tylko jedna partia uciekinierów, albo dwie, tego nie jestem pewna. 132 00:18:43,960 --> 00:18:55,960 A jak ona została wywieziona? Do Francji przyjechała i stamtąd ją uwolnił jej mąż później po wojnie, także ona przeżyła wojnę. 133 00:18:55,960 --> 00:19:06,960 Natomiast jej rodzina, o której może powiem później, bo będę tam mieszkała, jeden dzień wprawdzie, ale zawsze. 134 00:19:06,960 --> 00:19:13,960 Więc teraz wysiedlenie, prawda? Pani się pytała, skąd ja się dowiedziałam. 135 00:19:13,960 --> 00:19:30,960 To wszyscy wiedzieli, bo to był szpital w czasie wysiedlenia, a pracowałam tam i przechodziłam przez całe Leszno do szpitala, na Lesznie 1, tam gdzie był mój szpital. 136 00:19:30,960 --> 00:19:42,960 I widziałam w miarę postępu akcji wysiedlania, coraz bardziej puste domy, a wreszcie zupełnie puste i Leszno było puste. 137 00:19:42,960 --> 00:19:52,960 Ja szłam tymi pustymi ulicami, moje buty dudniły o bruk i nie chciało mi się wierzyć, że to jest w ogóle możliwe. 138 00:19:52,960 --> 00:20:02,960 Leszno 1, a razem z tym mój szpital, był już poza terenem getta wtedy i ja musiałam mieć specjalną przypustkę. 139 00:20:02,960 --> 00:20:17,960 To niedługo trwało. Po jakimś czasie usunęli szpital z Leszna 1, te wszystkie oddziały chirurgiczne na Umschlagplatz, 140 00:20:17,960 --> 00:20:25,960 ale do szpitala, który tam się organizował i tam już ja nie chodziłam, mąż mnie nie pozwolił tam chodzić. 141 00:20:25,960 --> 00:20:36,960 On miał tam swój oddział wewnętrzny, ale to nie było żadne leczenie już wówczas, bo nie było ani zastrzyków, ani leków. 142 00:20:36,960 --> 00:20:47,960 Już leżeli tam. Jedna rzecz była pewna, że stamtąd się nie wysiedla ludzi na początku, także ludzie się tam chowali. 143 00:20:47,960 --> 00:20:55,960 Rodziny lekarskie, kto miał krewnych, kto miał znajomych, bliskich, tam się chował. 144 00:20:55,960 --> 00:21:03,960 Pielęgniarki dokonywały cudu, żeby tych ludzi nie tylko chować, ale również wyżywić jakoś. 145 00:21:03,960 --> 00:21:09,960 Także to był taki ostatni rachunek, ostatni ratunek. 146 00:21:09,960 --> 00:21:13,960 Dlaczego stamtąd Niemcy nie wysiedlali ludzi? 147 00:21:13,960 --> 00:21:19,960 Takie to było na Umschlagplatz już. To znaczy to była przybudówka do Umschlagplatz. 148 00:21:19,960 --> 00:21:35,960 Widocznie tak postanowili. To była ekipa, ta która wysiedlała, to była ekipa, która miała swoje miejsce, ta ekipa wysiedleńcza. 149 00:21:35,960 --> 00:21:52,960 Befelsztele to się nazywało, znaczy miejsce rozkazów Befelsztele na Lesznie 103. I tam pracowali SS-owcy i stamtąd szły wszystkie rozkazy o wysiedleniu. 150 00:21:52,960 --> 00:22:00,960 Przy czym ta ekipa żandarmów, która robiła wysiedlenie, to było kilkunastu żandarmów tylko. 151 00:22:00,960 --> 00:22:12,960 To byli ci sami, co robili wysiedlenie w Lublinie, we Lwowie. Nie w Lublinie, we Lwowie. LL to mi się pomieszało. 152 00:22:12,960 --> 00:22:19,960 I oni tam się nauczyli jak to robić stopniowo. 153 00:22:19,960 --> 00:22:32,960 Najpierw, na przykład, mówiąc o wysiedleniu, najpierw ci pracujący ludzie, czy w gminie, czy w tak zwanych szopach, 154 00:22:32,960 --> 00:22:49,960 czyli w takich, powiedzmy, warsztatach, które wytwarzały głównie dla pożytku wojska mundury, szyli, prawda, krawieckie warsztaty, 155 00:22:49,960 --> 00:22:59,960 ewentualnie materace, czy inne jakieś potrzebne dla wojska elementy, to najpierw to byli Żydzi, 156 00:22:59,960 --> 00:23:03,960 a później to powoli, stopniowo obejmowali Niemcy. 157 00:23:03,960 --> 00:23:11,960 Do takich bardzo znanych szefów należał Tebens, pisze się O.E., Tebens. 158 00:23:11,960 --> 00:23:19,960 Byli również inni Niemcy. Bardzo było dużo tych szopów. 159 00:23:19,960 --> 00:23:33,960 I te szopy, w pierwszym rzędzie pracownicy tych szopów dostawali karty, które upoważniały ich do zwolnienia z umszlału. 160 00:23:33,960 --> 00:23:45,960 Także bardzo dużo ludzi się zgłaszało do tych szopów i doszło do tego, że już Maniek, na przykład, nie mógł dla swojej rodziny znaleźć dobrej szopy. 161 00:23:45,960 --> 00:23:53,960 A miał taką rodzinę, miał, jak on mówił, swoją piątkę. 162 00:23:53,960 --> 00:24:01,960 To była matka, brat z żoną i siostra z mężem, pięć osób. 163 00:24:01,960 --> 00:24:09,960 I do końca, do tej chwili, kiedy był ten etap końcowy, tak zwany kocioł, 164 00:24:09,960 --> 00:24:15,960 to do tej chwili on nie mógł tej rodziny swoją umieścić w dobrym szopie. 165 00:24:15,960 --> 00:24:20,960 Szukał i starał się, miał znajomych, a mimo to nie bardzo mu się to udało. 166 00:24:20,960 --> 00:24:24,960 Owszem, umieścił, ale czasowo tylko, jak się okazało. 167 00:24:24,960 --> 00:24:31,960 Więc Niemcy na początku wysiedlali w ten sposób, że robili. 168 00:24:31,960 --> 00:24:33,960 Były już mury w getcie. 169 00:24:33,960 --> 00:24:39,960 Mury otaczali, od chwili, kiedy się zaczęło wysiedlenie, mury otaczali Łotysze, 170 00:24:39,960 --> 00:24:46,960 którzy poszli na służbę Niemców, Niemcy i Ukraińcy. 171 00:24:46,960 --> 00:24:51,960 I to był zwarty tłum naokoło getta. 172 00:24:51,960 --> 00:24:54,960 Uciec było wtedy bardzo trudno. 173 00:24:54,960 --> 00:25:02,960 Przez te mury tylko udawało się przejść małym dzieciom, 174 00:25:02,960 --> 00:25:07,960 które robiły te podkopy, o których mówiłam poprzednio, 175 00:25:07,960 --> 00:25:12,960 że żywili getto i żywili swoich rodziców. 176 00:25:12,960 --> 00:25:16,960 Oczywiście dużo ginęło. 177 00:25:16,960 --> 00:25:25,960 Jednak te wysiedlenia domami, bo tak było na początku, 178 00:25:25,960 --> 00:25:36,960 że policja żydowska, która ma niepiękną kartę i Niemców nie było. 179 00:25:36,960 --> 00:25:44,960 Ukraińcy i Łotysze otaczali taki dom i wyrzucali, 180 00:25:44,960 --> 00:25:48,960 tzn. kazali zejść na podwórze ludziom i sprawdzali, 181 00:25:48,960 --> 00:25:57,960 co mają za ewentualne kartki zwolnienia, szopy czy skąd ino. 182 00:25:57,960 --> 00:26:03,960 Ale potem było coraz trudniej o ludzi, bo coraz więcej ludzi wysiedlali. 183 00:26:03,960 --> 00:26:06,960 Oni chcieli codziennie mieć 10 tysięcy. 184 00:26:06,960 --> 00:26:12,960 Na początku to było proste, bo były tzw. punkty dla uchodźców. 185 00:26:12,960 --> 00:26:19,960 Ludzie z prowincji zaczęli napływać, bo Niemcy do tego zmusili, do Warszawy. 186 00:26:19,960 --> 00:26:29,960 I ci ludzie zajmowali puste kina, puste jakieś pomieszczenia inne, 187 00:26:29,960 --> 00:26:32,960 np. jakieś rozdzórkowe. 188 00:26:32,960 --> 00:26:40,960 Stawiali tam jakieś takie drewniane pseudouszka. 189 00:26:40,960 --> 00:26:43,960 Ci ludzie tam mieszkali. 190 00:26:43,960 --> 00:26:47,960 Zaczęła się szerzyć epidemia tyfusu plamistego. 191 00:26:47,960 --> 00:26:54,960 Coraz bardziej był tyfus brzuszny, rzadko, bo były szczepienia ochronne. 192 00:26:54,960 --> 00:26:58,960 Ale był tyfus plamisty, ludzie umierali jak muchy. 193 00:26:58,960 --> 00:27:00,960 A prócz tego dzieci. 194 00:27:00,960 --> 00:27:06,960 Dzieci nie chciały, bo dorośli już nawet nie wychodzili na zrezygnowanie. 195 00:27:06,960 --> 00:27:11,960 Już nawet częściowo nie wychodzili z tych baraków na zewnątrz. 196 00:27:11,960 --> 00:27:14,960 Ale dzieci chciały żyć. 197 00:27:14,960 --> 00:27:19,960 I była taka piosenka najbardziej wtedy modna. 198 00:27:19,960 --> 00:27:22,960 To było takie żydłaczenie trochę. 199 00:27:22,960 --> 00:27:27,960 Bones, ja nie chcę oddać Bones, bo to były przydziały, bony. 200 00:27:27,960 --> 00:27:29,960 To dzieci tak zawodziły. 201 00:27:29,960 --> 00:27:32,960 To była ich taka piosenka, śpiewały. 202 00:27:32,960 --> 00:27:35,960 Później te bony były małopłatne. 203 00:27:35,960 --> 00:27:39,960 Ale jednak tym ludziom, oni nie mieli na to. 204 00:27:39,960 --> 00:27:45,960 Sprzedawali część bonów, za którą kupowali resztę jedzenia. 205 00:27:45,960 --> 00:27:56,960 Także był taki człowiek, który nazywał się... 206 00:28:02,960 --> 00:28:05,960 Zaraz powiem, bo... 207 00:28:05,960 --> 00:28:21,960 Może ja uzupełnię to później. 208 00:28:21,960 --> 00:28:23,960 Możemy to później wrócić do tego. 209 00:28:23,960 --> 00:28:27,960 A to jest ważne, bo jego później zabijali. 210 00:28:27,960 --> 00:28:34,960 Myśmy nie wiedzieli, taka organizacja była, bo ona powstała w tym getcie szopowym. 211 00:28:34,960 --> 00:28:36,960 Ale to nie był Szeryński, to nie o nim mowa. 212 00:28:36,960 --> 00:28:39,960 Nie, Szeryński to była inna sprawa. 213 00:28:39,960 --> 00:28:48,960 Ale to był taki pan, który był z ramienia milicji, szefem getta. 214 00:28:48,960 --> 00:28:53,960 Ja później powiem, akurat wie pani jak to jest. 215 00:28:53,960 --> 00:28:56,960 Ciągle coś ginie. 216 00:28:56,960 --> 00:28:58,960 Na tym kończymy tę taśmę. 217 00:28:58,960 --> 00:29:00,960 Lejkin. 218 00:29:00,960 --> 00:29:02,960 Tutaj przerwiemy. 219 00:29:02,960 --> 00:29:04,960 Więc on był bardzo pilny. 220 00:29:04,960 --> 00:29:07,960 Przepraszam bardzo, ale tutaj przerwiemy, bo już się kończy taśma. 221 00:29:27,960 --> 00:29:31,960 [muzyka wycisza się] 222 00:29:57,960 --> 00:30:02,960 [muzyka wycisza się]